sobota, 23 maja 2015

"Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie."

Elo kasztany!
Pierw chcemy wyjaśnić, dlaczego ten post wyjątkowo pojawia się w sobotę zamiast w piątek. Otóż wczoraj ja (Jannette) jechałam na konkurs z języka polskiego, więc nie było możliwości dodania czegokolwiek.
W tej notce napiszemy więcej o sobie i naszych "upodobaniach" muzycznych. Obydwie jesteśmy Abrahamers, czyli fankami hiszpańskiego piosenkarza - Abrahama Mateo. ( Link do VEVO Abrahama ). Podobają nam się również piosenki Bruno Marsa i Shawna Mendesa. Oprócz tego, generalnie słuchamy wszystkiego co wpadnie nam w ucho. Poniżej parę przykładowych utworów, które są aktualnie na naszych playlistach.

Shawn Mendes "Never be alone" 


Abraham Mateo "All The Girls"


Rihanna "Towards The Sun"


Maroon5 "Sugar"


Alfons "Ganjaman"


Bruno Mars "Uptown Funk"


Sia "Elastic Heart"


Galantis "Runaway"


Shawn Mendes "Something Big"


LunchMoney Lewis "Bills"



Wiz Khalifa "See You Again" 


Każda z tych piosenek wywołuje u nas inne emocje. Niektórych słuchamy dla zabawy, relaksu, a niektóre po to, by przemyśleć swoje sprawy i podnieść się na duchu. To by było na tyle. Na koniec chciałybyśmy zaprosić Was na Aska o Abrahamie, na którym odpowiadam (Jannette) jako Stefan. KLIK! 

"Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie." ~ Oscar Wilde 

środa, 20 maja 2015

"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć."

Elo kasztany!
Na początek parę spraw organizacyjnych. Odnośnie pojawiania się postów na blogu, postaramy się, aby były one w każdy poniedziałek i piątek. Jak to wyjdzie, zobaczymy, na razie taki mamy plan. Po drugie, treści, tak jak mówiłyśmy, będą dotyczyły naszego życia prywatnego i różnego rodzaju wyjazdów. Na razie częściej będą się pojawiały informacje dotyczące nas, a nie samych podróży. Mamy nadzieję, że z czasem wszystko się rozkręci. Trzecią sprawą jest to, że zapraszamy do zadawania wszelkich pytań na nasz temat, tego co robimy itd. Jeśli nazbiera się ich wystarczająco dużo, zrobimy z nich osobnego posta z odpowiedziami. Pytania można zadawać w komentarzach pod każdym postem.
Teraz przejdźmy do konkretów.
Trochę o naszym mieście:
Góra to miejscowość położona na dolnym śląsku, w okolicach Leszna. Jest dosyć mała, liczba mieszkańców nie przekracza 15 tys. Pomimo niewielkich rozmiarów i tego, że jest nazywana "zadupiem" (nawet przez nas), ma swoje uroki. Mamy tu np. prostokątne rondo, czy park nieprzyzwoitych kształtów (jeśli ktoś nie domyśla się jak wygląda, to poniżej jest zdjęcie z Google Maps). W naszej przygodzie z blogiem postaramy się Wam pokazać Górę z innej perspektywy.

Edit by Stefan

Odbiegnijmy na razie od tematu naszego miasta i przejdźmy do konkretów. W tym poście przede wszystkim chciałybyśmy opisać Wam nasze przeżycia z Dni Wolsztyna. 
Odbywały się one od 1 do 3 maja. My pojechałyśmy tam w drugi dzień trwania imprezy. Naszym celem było obejrzenie pokazu "Światła, pary i dźwięku", który rozpoczął się o godzinie 21:45. 
W sumie za wiele nie widziałyśmy, bo całe przedstawienie akrobatyczne zasłaniała nam "Helena" - jeden z parowozów, ale pomimo tego wyniosłyśmy stamtąd miłe wspomnienia. Z początku trochę denerwowały nas osoby stojące obok, ale jak już sobie poszły, mogłyśmy na spokojnie oglądać paradę. Szczerze mówiąc, uważamy że w zeszłym roku wszystko było lepiej zorganizowane i bardziej nam się podobało. W tegorocznym widowisku pojawiło się mniej parowozów, a pokazu dźwięku jak dla nas nie było. Jedyne co zwróciło naszą uwagę to prezentacja świateł, która była wprost niesamowita. 
To fantastyczne, że tak wiele ludzi gromadzi się i łączy podczas takich widowisk. Wszyscy przyjechali zobaczyć to samo, co my, ale każdy mógł to odbierać na własny sposób. 

W tym poście trochę się rozpisałyśmy, ale następne będą nieco krótsze, żeby nie męczyć Waszych oczu. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć z imprezy. 
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć." ~ Plutarch    
To ostatnie w sumie nie wiemy czym jest... ale wygląda ładnie, więc to dodałyśmy.