czwartek, 18 czerwca 2015

KONKURS ZAKOŃCZONY!

KONKURS ZAKOŃCZONY! 
Dostałyśmy właśnie maila ze zdjęciem! Pierwszy upominek niedługo zostanie wysłany.

Jak na razie nie będzie innych konkursów, bo widzę, że to nie ma sensu. Może jeszcze kiedyś coś wymyślimy... Jest nam przykro z tego powodu, że jedna osoba cały czas siedziała i odświeżała bloga, tylko po to, aby nabić wyświetlenia. W konkursie nie chodziło o to, żebyśmy miały dużo wyświetleń, tylko o to, żeby osoby, które CZYTAJĄ tego bloga też coś z tego miały. Po prostu chciałyśmy być miłe, a ta jedna osoba to spieprzyła. WIELKIE DZIĘKI.

"Przy­jaciel to ktoś, kto da­je ci to­talną swo­bodę by­cia sobą. "

Elo kasztany!
Na początek kilka spraw organizacyjnych.
--> Wiemy, że długo nas nie było i znowu przepraszamy.
--> W tym poście  poruszone będzie kilka wątków, bo opiszemy Wam nasz bal gimnazjalny, wycieczkę do teatru i na paintball.
--> Mamy już 3 pytania aczkolwiek to jeszcze za mało, żeby stworzyć osobnego posta. Więc zachęcamy do zadawania ich pod każdą notką. Możecie się w ten sposób dowiedzieć czegoś o nas, jak i o blogu.
--> Ostatnia, trochę nieprzyjemna informacja. Otóż nasz aparat, którym dotychczas robiłyśmy zdjęcia został skradziony i musimy robić je telefonem, a telefon, jak telefon wiecie, że jakość ma normalnie powalającą. Oczywiście ironicznie powalającą.

Dobra na razie to tyle, teraz przechodzimy do treści.
Gimbal 2015
11 czerwca ( czwartek ) odbył się nasz bal gimnazjalny. Zaczął się o godzinie 17:00, a skończył przed 00:00. Na początku trzecie klasy uroczyście zaprezentowały swój układ poloneza, którego my nie tańczyłyśmy. Myślimy jednak, że wyszło im bardzo ładnie, a jedna dziewczyna nawet zgubiła w tańcu buta, jak prawdziwy Kopciuszek. Po polonezie odbyło się wręczenie kwiatów, podczas którego nasza klasa miała lekki "poślizg", ponieważ jej reprezentacji zwyczajnie nie stawili się po bukiety. ( Gabrielle i ja ( Jannette ) byłyśmy, ale nasi "partnerzy od kwiatów" sobie poszli. ). Następnie ośmioosobowa grupa uczniów zatańczyła walca. Pomimo kilku przykrych komentarzy, które dało się słyszeć w ich kierunku, naszym zdaniem pięknie się zaprezentowali ( Zwłaszcza, że tańczyli trudniejszą wersję tego walca. ). Później zabawa rozkręciła się na całego. Nasz DJ był trochę kiepski, ale jakoś daliśmy sobie z nim radę. Warto dodać, że obiad i przekąski, które zostały dla nas przygotowane były wyśmienite ( Na końcu zabrałyśmy ich trochę do domu. ). Reasumując, impreza udała się i wszyscy zakończyliśmy ją z uśmiechem na ustach. Każdy był zmęczony, a nogi bolały niemiłosiernie.
Teatr Muzyczny Capitol
3 czerwca pojechaliśmy na klasową wycieczkę do Wrocławia. Naszym celem było zwiedzenie teatru Capitol od wewnątrz. Budynek jest odwzorowaniem przedwojennego kinoteatru Capitol z 1929 roku, który w latach 2011-2013 został zmodernizowany i zyskał o wiele większą powierzchnię. Teraz odwiedzają go tłumy ludzi, a sam jest jednym z najlepszych polskich teatrów.
Zwiedzanie zaczęliśmy od głównego hallu, z którego udaliśmy się na salę widowiskową. Uwagę wszystkich uczniów przykuł zjawiskowy sufit. Następnie weszliśmy na backstage, a później na mniejszą salkę teatralną. Odwiedziliśmy też garderobę, w której była masa strojów. Chłopacy z naszej klasy oczywiście się w nie poprzebierali. Wyglądali naprawdę komicznie.
Po półtoragodzinnym zwiedzaniu pojechaliśmy do Grunwaldu ( czyli Pasażu Grunwaldzkiego, ale my mówimy na to Grunwald. ). Spędziliśmy w galerii dwie i pół godziny, po czym wróciliśmy do domu. Wycieczkę uważamy za udaną, ponieważ w teatrze było ciekawie, a galeria pozwoliła nam na "wyluzowanie się".
Paintball
15 czerwca udaliśmy się na wycieczkę do Witoszyc. To tam odbyła się wojna na kulki z farbą! Po przyjeździe na pole walki, dokładnie je obejrzeliśmy. Następnie zapoznaliśmy się z regulaminem i kilkoma podstawowymi zasadami. Wtedy zaczęła się zabawa, a w międzyczasie tata naszej koleżanki rozpalał ognisko. Po pierwszym scenariuszu wszyscy już byli brudni od pomarańczowej farby, a niektórzy nabawili się bolesnych siniaków. Pomimo to, świetnie się bawiliśmy i kontynuowaliśmy bitwę. Pomiędzy scenariuszami mieliśmy krótką przerwę na zjedzenie pieczonych kiełbasek i odpoczęcie przed kolejnymi starciami. Szybko okazało się, że 300 kulek to dla niektórych za mało i musieli sobie dokupić. Gdy wojna się skończyła, a co za tym idzie i kulki, wróciliśmy posiniaczeni, ale z uśmiechami na ustach do domu.

Mamy nadzieję, że post z trzema wątkami Wam się spodobał. Tak samo jak i nasz konkurs, w którym mamy nadzieję, że weźmiecie udział. Jeszcze raz zachęcamy do zadawania pytań pod notkami.
Na koniec opowiemy Wam krótko historię naszej wyprawy na sesję zdjęciową. Pojechałyśmy sobie rowerami na pola, gdzie miałyśmy zamiar zrobić artystyczne zdjęcia. Skończyło się na tym, że jechałyśmy rowerami przez pole pełne kukurydzy, a nasze buty i spodnie trzeba będzie wyprać. Na dodatek ja ( Jannette ) wywróciłam się i wpadłam w jakąś dziurę. No i to by było na tyle z naszej dzisiejszej wyprawy.
Poniżej kilka zdjęć z teatru i balu gimnazjalnego.

"Przyjaciel to ktoś, kto daje ci totalną swobodę bycia sobą." ~ Jim Morrison

Zdjęcia z balu:












Zdjęcia Teatru Muzycznego Capitol: